Prawa dziecka w afrykańskiej rzeczywistości

Prawa dziecka w afrykańskiej rzeczywistości

Przedstawienie zagadnienia:

W Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela Narody Zjednoczone proklamowały, iż dzieci mają prawo do szczególnej troski i pomocy, dlatego też ustanowiono powszechny i specjalistyczny dokument, którym jest Konwencja o Prawach Dziecka. Jako traktat międzynarodowy, uchwalony w ramach ONZ, który wszedł w życie 21 września 1990 r. Na dzień 31 marca 1993 r. jej stronami było 131 państw. Polska ratyfikowała Konwencję 30 września 1991 r.

Dzieci są zagrożone na całym świecie, ale największe niebezpieczeństwo jest tam, gdzie mają miejsce dramatyczne problemy gospodarcze i społeczne. Potrzebę ochrony praw dziecka formułują też inne akty prawa międzynarodowego dotyczące praw człowieka, ale dopiero Konwencja ujęła kompleksowo problematykę ochrony dziecka w różnych obszarach.

 Cele:

Zapoznanie uczestników z podstawowymi prawami dziecka oraz ich przestrzeganiem na kontynencie afrykańskim.

Metody:

 praca w grupach, burza mózgów, plakat, analiza tekstu źródłowego

Środki:

 flipchart, flamastry, kredki, długopisy, Konwencja o Prawach Dziecka wersja skrócona (załącznik 1), tekst (załącznik 2)

 Przebieg zajęć: 

1.Wprowadzenie

Prowadzący przedstawia uczestnikom temat zajęć.

2. Gra o wykluczeniu

Prowadzący prosi uczestników o ustawienie się w kole i wyjaśnia, że wezmą udział w grze, w której na końcu zapoznają się z zasadami. Po kolei wypytuje o zainteresowania, dając do zrozumienia, że niektóre odpowiedzi bardzo mu się podobają, a inne w ogóle. Może też pominąć niektórych uczestników. W międzyczasie prowadzący wyprasza z koła kilka osób.

Dopiero na końcu uczniowie mają być zapytani o ich emocje towarzyszące grze; nauczyciel pyta uczestników pomijanych i faworyzowanych o ich uczucia, co sobie pomyśleli. Ważne jest tu, by pokazać uczniom, że były to jedynie role do odegrania.

3. Jakie prawa posiada każde dziecko?

Uczestnicy, uprzednio podzieleni na grupy, wypisują prawa, jakie przysługują dzieciom. Na końcu każda grupa wyczytuje prawa, a prowadzący uzupełnia wypowiedzi i odpowiada na pytania.

Prowadzący wygłasza krótki wykład o tym czym są prawa dziecka, komu przysługują, gdzie i po co są spisane, wprowadza termin „powszechność” praw dziecka, przedstawia podział praw na 3 generacje oraz podaje przykłady praw.

4. Narysuj prawo

Pozostając w swoich grupach, każdy otrzymuje kartki oraz flamastry i kredki wraz ze skróconą wersją Konwencji o Prawach Dziecka (załącznik 1) z zaznaczonym jednym prawem. Zadaniem grupy jest symboliczne zilustrowanie podanego prawa. Podczas ilustrowania prawa nie można używać liter i cyfr. Na końcu grupy przedstawiają swoje prace; zadaniem pozostałych grup jest odgadnięcie jakie to prawo.

 5. Historia Jacoba

Prowadzący przedstawia podział świata na Globalną Północ i Globalne Południe. Wyjaśnia sytuację dot. łamania praw dziecka w Afryce analizując poszczególne prawa. Przedstawia też przyczyny i konsekwencje takiej sytuacji.

Uczestnicy otrzymują materiał źródłowy z historią chłopca z Sudanu (załącznik 2). Ich zadaniem jest analiza tekstu pod kątem praw dziecka. Uczestnicy wypisują na kartkach sytuacje, w których zostały złamane prawa dziecka.

6Podsumowanie

Prowadzący dziękuje uczestnikom za udział w warsztatach oraz podsumowuje poruszone treści.

Załączniki:

Załącznik 1

            KONWENCJA O PRAWACH DZIECKA (wersja uproszczona)

  • Każde dziecko ma wrodzone prawo do życia.
  • Dzieci mają prawo być ze swoją rodziną lub z tymi, którzy zaopiekują się nimi najlepiej.
  • Dzieci mają prawo do wystarczającej ilości pożywienia i czystej wody.
  • Dzieci mają prawo do odpowiedniego standardu życia.
  • Dzieci mają prawo do opieki zdrowotnej.
  • Dzieci niepełnosprawne mają prawo do specjalnej opieki i rehabilitacji.
  • Dzieci mają prawo do wypoczynku i czasu wolnego, do zabawy i uczestniczenia w życiu kulturalnym i artystycznym.
  • Dzieci mają prawo do bezpłatnej edukacji.
  • Dzieci mają prawo do bezpieczeństwa – nie można ich krzywdzić i zaniedbywać.
  • Dzieci nie wolno wykorzystywać jako taniej siły roboczej i jako żołnierzy.
  • Dzieci muszą mieć prawo do mówienia w ich własnym języku oraz wyznawania swojej religii.
  • Dzieci mają prawo do wyrażania swoich opinii i do wspólnego spotykania się i wyrażania swoich poglądów.

Załącznik 2

Historia Jacoba

„W mojej rodzinnej wiosce w południowym Sudanie walki toczyły się właściwie wszędzie. Nie było szkoły i cały czas spędzałem na zajmowaniu się zwierzętami i zabawie. Przez długi czas marzyłem o ucieczce do miejsca gdzie nie ma wojny, gdzie mógłbym chodzić do szkoły, gdzie byłoby jedzenie i bomby nie raniłyby kóz mojego ojca. Wiedziałem, że to miejsce istnieje nie tylko w moich marzeniach, ponieważ słyszałem jak ludzie w mieście mówili o tym i planowali ucieczkę. Wielu ludzi tam podążało. Zapytałem ojca: „Czy nie moglibyśmy tam teraz iść?”. Ale on powiedział, że jest to zbyt niebezpieczne. Ludzie umierali po drodze z głodu i pragnienia. Obok nas mieszkała samotna kobieta z dwójką dzieci. Jej mąż został zabity w walkach. Dopiero wtedy, kiedy ona uciekła, uznałem, że nadszedł czas dla mnie. Odszedłem, nie mówiąc o tym nikomu. Nawet ojcu. Drogą szło wielu ludzi. Nie miałem nic. Ani odzieży, ani jedzenia. Pierwszego dnia nic nie jadłem. Po prostu biegłem. Z pierwszej nocy zapamiętałem dzikie zwierzęta, które widziałem wzdłuż drogi. Tak się bałem, że wspiąłem się na drzewo, żeby spać. Ale nie mogłem spać. Bałem się, że coś wejdzie i ściągnie mnie na dół albo, że spadnę. Następnego dnia odnalazłem kobietę, która mieszkała  w sąsiedztwie w mojej rodzinnej wiosce. Zapytała mnie, dlaczego uciekłem bez nikogo, kto by się o mnie zatroszczył. Powiedziałem jej, że wszyscy uciekali od bomb. Nawet nasze kozy były bombardowane. Nikt nie miał czasu uprawiać ziemi. Powiedziała: „W porządku, możesz iść z nami”. I tak szliśmy przez wiele dni. Pewnego dnia, trafiliśmy w miejsce, które było zaminowane. Kogoś rozerwało, wszyscy zaczęli uciekać, wszędzie była krew. Złapaliśmy się mocno za ręce i biegliśmy razem przez pole. Dotarliśmy do rzeki. Na drugim brzegu było mnóstwo ludzi. Wszyscy byli głodni. Kontynuowaliśmy zatem naszą wędrówkę, a z nami maszerowali inni. W ten sposób nasza grupa rosła z dnia na dzień. Przechodziliśmy przez wiele opustoszałych wsi, skąd ludzie, podobnie jak my, uciekli. Widzieliśmy wsie, gdzie nie było nawet kotów. Nie mieliśmy żywności, ludzie zaczęli jeść liście.

Po dziesięciu dniach ludzie w naszej grupie zaczęli umierać. Pewnej nocy starszy mężczyzna usiadł na drodze i powiedział, że dalej nie może iść. Godzinę później już nie żył. Przeszliśmy kolejną rzekę, wówczas samoloty zrzuciły na nas bomby. Byłem bardzo zmęczony i myślałem, że już nigdy nie znajdziemy obozu. Ale kobieta powiedziała mi: „Jesteśmy blisko. Po przekroczeniu granicy z Etiopią nie będziemy już mieli więcej problemów”. Trzy godziny później dotarliśmy do obozu. Jest w nim wielu takich ludzi jak ja, z Sudanu. To miejsce, o którym marzyłem. Teraz znowu chodzę do szkoły. W obozie jest jedzenie i lekarstwa. Dźwięk samolotów nie budzi już mojego przerażenia, bo wiem, że na ich pokładach jest żywność, a nie bomby. Ale kiedy słyszę samoloty, pamiętam o moim ojcu i braciach, którzy zostali w mojej wiosce i robi mi się smutno. Myślę, że tego dnia, kiedy uciekłem, oni mogli pomyśleć, że ich nie kocham. Chciałbym wrócić do domu”.

„Dzieci Uchodźcy”, UNHCR, Materiały źródłowe pochodzą z publikacji „Mój szkolny kolega z Afryki”

Powiązane Materiały