Boliwijska Szkoła

Boliwijska Szkoła

Cele ogólne:

Zapoznanie uczniów z realiami nauczania w szkole w boliwijskim mieście, zastanowienie się nad plusami i minusami szkoły boliwijskiej i polskiej.

Cele szczegółowe:

– przypomnienie podstawowych wiadomości na temat Boliwii: jej umiejscowienia, różnorodności krajobrazu i klimatu, barw państwowych;

–  znalezienie podobieństw między polską a boliwijską szkołą;

–  znalezienie różnic między polską i boliwijską szkołą;

–  odnalezienie pozytywnych elementów szkoły boliwijskiej;

–  refleksja nad tym, co można w boliwijskiej i polskie szkole zmienić na lepsze.

Materiały:

Tekst zatytułowany „Liliana” (załącznik 1), kartki papieru, długopisy, tablica, przygotowane kartki z nazwami grup

Przebieg zajęć:

  1. Wprowadzenie (5 minut)

Prowadzący zajęcia krótko pyta uczniów czy pamiętają, gdzie leży Boliwia, czy jest krajem większym czy mniejszym niż Polska, czy ma góry, dżunglę, morze, jakie są kolory flagi państwowej (wszystkie odpowiedzi znajdują się w tekście zamieszczonym w karcie zadań dołączonej do konspektu „Boliwia – wśród lam, kaktusów i palm”).

Prowadzący informuje uczniów, że podczas zajęć zapoznają się z tym, jak działa szkoła w Boliwii. Podkreśla, że są to realia szkoły miejskiej, a nie należy przekładać ich na szkoły znajdujące się na wioskach.

  1. Praca z tekstem

2a. Pierwszy kontakt z tekstem (10 minut)

Prowadzący rozdaje każdemu uczestnikowi zajęć tekst zatytułowany „Liliana” (załącznik 1), prosi o jego przeczytanie, zastanowienie się i podkreślenie tego, co najbardziej zwróciło uwagę uczniów, co ich zdziwiło, zaciekawiło. Następnie prowadzący prosi dzieci o wymienienie tych elementów i zachęca je do krótkiego skomentowania dlaczego to właśnie przyciągnęło ich uwagę.

2b. Podział na grupy i przygotowanie do realizacji kolejnego zadania (3 minuty)

Nauczyciel dzieli dzieci na trzy- lub czteroosobowe grupy i  rozdaje każdej grupie kartkę z nazwą, tłumacząc, że wszystkie nazwy mają związek z Boliwią.

Proponowane nazwy dla grup: LAMY, KAKTUSY, PALMY, STRUSIE, WULKANY, CZERWONE GÓRY, SALAR, JEZIORO, QUECHUA, GÓRNICY, DŻUNGLA, KROKODYLE, GEJZERY, KONDORY, ŻÓŁCI, CZERWONI, ZIELONI

Nauczyciel rysuje na tablicy dwie tabelki (wzór poniżej) i prosi każdą grupę o przerysowanie ich na kartce.


PODOBIEŃSTWA
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
RÓŻNICE
BOLIWIA POLSKA
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.

 

 

2c. Szukanie różnic i podobieństw między szkoła boliwijską i polską (15 minut)

Prowadzący prosi uczestników o ponowne przeczytanie tekstu w obrębie każdej grupy i podkreślenie w nim wszystkich elementów mówiących o szkole, oraz jednoczesne wypełnienie tabelek podobieństw i różnic między polską a boliwijską szkołą.

    2d. Dyskusja dotycząca znalezionych podobieństw i różnic (10 minut)

Po wypełnieniu tabelek przez wszystkie grupy nauczyciel prosi kolejno każdą grupę o wymienienie podobieństw i różnic jakie dostrzegli, wypisuje je wszystkie na tablicy. Następnie moderuje krótką dyskusję pytając uczestników czy są jakieś elementy szkoły boliwijskiej, jakie chcieliby przenieść do Polski, czy uważają, że w boliwijskiej szkole są rzeczy, które powinno się zmienić, jak można by to zrobić.

  1. Zakończenie (2 minuty)

Prowadzący ponownie akcentuje najważniejsze pozytywne elementy szkoły boliwijskiej i polskiej.

Kończąc zajęcia prowadzący musi jeszcze raz podkreślić, że tekst opisuje realia szkoły boliwijskiej znajdującej się w mieście, i że zdecydowanie różnią się one od szkół znajdujących się na wioskach.

Przykładowy sposób wypełnienia tabelek (elementów może być więcej lub mniej, zależy co bardziej zwróci uwagę uczniów):

PODOBIEŃSTWA
1. Podczas przerw dzieci wychodzą czasem na boisko, biegają i grają w piłkę
2. Na uroczystości dzieci ubierają strój galowy, często przypinają tarcze szkolne, lub inne symbole
3. Każda lekcja rozpoczyna się i kończy dzwonkiem
4. Uczniowie spóźniają się do szkoły na lekcje
5. Nauczyciele zadają uczniom zadania domowe
6. Niektóre dzieci mają większy niż inni problemy z nauką
7. Dzieci są chętne do nauki i zdobywania wiedzy

 

RÓŻNICE
BOLIWIA POLSKA
1. Boisko z zadaszeniem chroniącym od słońca lub deszczu Sala gimnastyczna i boisko bez zadaszenia
2. Obowiązkowe mundurki i dresy (zazwyczaj z nazwą i logiem szkoły, identyczne dla wszystkich uczniów danej szkoły) Mundurki nie są obowiązkowe w każdej szkole, na lekcje wychowania fizycznego zazwyczaj każdy ma inny strój sportowy, który sam kupuje
3. Apel codziennie rano z udziałem uczniów i nauczycieli Apel odbywa się raz na jakiś czas, najczęściej z okazji jakiejś uroczystości
4. Uczniowie wchodzą wszyscy razem do sal przy dźwiękach instrumentu Uczniowie wchodzą do sali po dzwonku
5. W każdy poniedziałek na maszt w szkole wciągana jest flaga państwowa Flaga państwa wywieszana jest tylko z okazji ważnych uroczystości
6. Na czas apelu brama szkoły jest zamykana i uczniowie mogą wejść dopiero po jego zakończeniu Uczniowie mogą wejść do szkoły wtedy, kiedy przyjdą, przed lub już po rozpoczęciu lekcji
7. Częste zmiany godzin rozpoczęcia i zakończenia zajęć oznajmiane z dnia na dzień Plan zajęć i godziny ich rozpoczęcia zmieniane są zazwyczaj raz w roku, po przerwie semestralnej
8. Uczniowie spędzają w szkole mało czasu, około 3 godziny dziennie Uczniowie są w szkole zazwyczaj do późnego popołudnia
9. Raz w tygodniu, uczniowie oprócz porannych zajęć mają jeszcze dodatkowo zajęcia popołudniowe. Uczniowie idą do szkoły tylko raz w ciągu dnia
10. Zadania domowe często polegają na przepisywaniu tekstu, lub wypisywaniu liczb, są mało kreatywne Uczniowie mają więcej zadań wymagających logicznego myślenia, zadania tekstowe z matematyki, zagadki, czy pytania do tekstu
11. Podczas zajęć plastycznych dzieci wykonują różne przedmioty użytkowe (koszyki na chleb, obrusy, torebki, swetry robione na drutach), natomiast rzadko malują czy wycinają coś, co samodzielnie  wymyślą Rzadziej wykonuje się przedmioty użytku codziennego, mało które dziecko potrafi wykonać robótki na drutach lub na szydełku, natomiast podczas zajęć plastycznych dzieci mają możliwość wykazać się pomysłowością i samodzielnością

 Załączniki:

Załącznik 1:

Liliana (z książki „Dzieciństwo pod drzewem pomarańczy”)

Nauka czytania i pisania nie jest łatwa. Kiedy już umiemy to robić, wydaje się nam, że tak było zawsze, jednak w pierwszej klasie każdy z nas powoli zapamiętywał każdą literę, składał sylaby i łączył wyrazy w pełne zdania. W tych początkach bardzo ważny jest dobry nauczyciel.

Liliana uwielbia skakać na skakance, jest najmocniejszą zawodniczką w swojej drużynie piłki nożnej, chętnie układa puzzle oraz starannie koloruje malowanki. Uwielbia śpiewać i, choć zapamiętanie tekstów piosenek sprawia jej nieco większy kłopot niż innym dzieciom, zna ich całe mnóstwo. Każdego dnia pełna zapału wyciąga zeszyty i chce zabrać się za odrabianie zadania. Ma już jedenaście lat, a wciąż przeczytanie poleceń czy napisanie krótkich zdań sprawia jej spory kłopot. Dziewczynka bardzo chce się uczyć, z niezwykłą dokładnością potrafi bezbłędnie przepisać zadany tekst, wyraźnie i ślicznie przerysowując każdą literę. Jest w trzeciej klasie szkoły podstawowej, ale poziomem zdecydowanie odbiega od swoich kolegów. Pani nauczycielka, przy liczącej około 40 uczniów klasie nie jest w stanie zająć się w szczególny sposób Lilianą.

W Tupizie, mimo, że to boliwijskie miasteczko nie jest duże, znajduje się całe mnóstwo szkół. Przy jednej ulicy jest niekiedy kilka budynków szkolnych. Zza każdego muru wystaje wysoko blaszane zadaszenie nad boiskiem, gdzie podczas przerw dzieci z zapałem kopią piłkę i biegają. Co rano ulice miasta zapełniają się maszerującymi do szkoły starannie uczesanymi maluchami i młodzieżą, w białych fartuszkach i w sweterkach o kolorze przynależącym do każdej szkoły. Przy ważniejszych okazjach uczniowie ubierają też tarcze ze znaczkiem swojej szkoły, a pod szyją przypinają specjalne niewielkie kokardki z aksamitu. Po przyjściu do szkoły i  chwili zabawy z kolegami, dzwonek wzywa wszystkich na zbiórkę. Dzieci z każdej klasy biegiem ustawiają się w rzędach, za nimi stają nauczyciele. Każdego dnia przed rozpoczęciem lekcji odbywa się apel, do uczniów przemawia dyrektor szkoły zwracając uwagę na to, jak ważny jest porządek i sumienność w wykonywaniu obowiązków. Następnie przy dźwiękach akordeonu lub innego instrumentu rozchodzą się do sal. Szczególnym dniem jest poniedziałek, kiedy w każdej szkole podczas bardziej niż na co dzień uroczystego apelu, przy śpiewanym chóralnie hymnie państwowym, na maszt wciągana jest czerwono-żółto-zielona flaga państwa. W międzyczasie przed zamkniętą bramą wejściową kłębi się spora gromada spóźnialskich, którzy zostaną wpuszczeni do szkoły dopiero po zakończeniu apelu. Boliwijczycy w bardzo dowolny sposób podchodzą do czasu i punktualności, nigdy właściwie nie przychodząc na czas. Wszystkie, nawet największe wydarzenia zaczynają się co najmniej z godzinnym opóźnieniem, ludzie dobrze o tym wiedzą, przez co zbierają się bardzo powoli. Spóźnienia uczniów wynikają też z częstych zmian godziny rozpoczęcia zajęć, co ogłasza się im z dnia na dzień: „Zmieniamy rozkład zajęć. Od jutra, zamiast na godzinę 8.30, wszyscy przychodzimy na 8.00”. Kiedy robi się cieplej, lekcje zaczynają się wcześniej. Dzieci nie spędzają w szkole bardzo wiele czasu, w szkołach podstawowych wracają do domu po około 3 godzinach zegarowych. Czasem tylko, zazwyczaj raz w tygodniu, obowiązkowo muszą się udać do szkoły jeszcze raz, po południu, żeby przez około 1,5 godziny mieć dodatkowe zajęcia.

W Tupizie na 135 szkół przypadają jedynie 4 szkoły prywatne. Poziom nauczania zdecydowanie się w nich różni. Większości rodziców nie stać na posyłanie dzieci do płatnych szkół, niektórzy mieszkańcy wiosek wcale swoich pociech nie zapisują do szkoły. Sporym wydatkiem dla każdego rodzica jest obowiązkowy kompletny mundurek, i oddzielny dres, inny dla każdej szkoły, w którym przychodzą do szkoły raz w tygodniu, kiedy akurat przypada im lekcja wychowania fizycznego.

Codziennie wszystkie dzieci zasiadają do odrabiania zadania domowego. Pomagając naszym maluchom zauważyłyśmy, że często zadanie jest bardzo mało twórcze i niewiele może ich nauczyć. Dzieci siadają przy stolikach i zabierają się  za żmudne wypisywanie kolejnych liczb, od 100 do 500, innego dnia od 10 do 1000 co 10, następnym razem od 8000 do 5000 co 50. Nie uczą się przy tym nawet ich nazw, robią to automatycznie. Zajmują się też nieustannie wykonywaniem mnożenia i dzielenia w słupkach, kiedy wykonanie prostego zadania tekstowego wychodzącego poza wyuczone schematy jest czymś niezrozumiałym. Podczas lekcji zdarza się, że powtarzają wyuczone formuły nie zastanawiając się nad ich sensem, zapamiętują informacje nie rozumiejąc ich znaczenia.

Wszyscy wykonują piękne, owszem, robótki ręczne. Dom pełen jest bardzo ładnych obrusów, toreb, profesjonalnych koszyków na chleb i swetrów wykonanych na drutach przez chłopców. Szkoda tylko, że większość prac plastycznych polega na dokładnym przerysowywaniu gotowych wzorów, wśród których króluje Kubuś Puchatek.

Często dzieci mają na zadanie przepisać czytankę i przerysować obrazek, z czym nawet nieumiejąca czytać Liliana nie ma żadnego kłopotu. Przepisuje świetnie, choć zupełnie nie wie co przepisuje. Trafiła ona do naszego domu, ponieważ oboje jej rodzice są alkoholikami. Być może jest to jeden z powodów jej troszkę większych kłopotów w nauce. Wciąż zastanawiamy się, jak Lilianie pomóc. Nie ma osoby, która miałaby tyle czasu, żeby tylko z nią, powoli i stopniowo, codziennie uczyć się czytać i pisać. W Tupizie nie ma specjalnej szkoły ani klasy, gdzie po trochę mogłaby iść do przodu, i gdzie nie traciłaby czasu na wykonywanie trudnych zadań trzeciej klasy. Ani nauczyciele, ani psycholog, ani wychowawcy, nie mogą jak do tej pory podjąć żadnej decyzji. A Liliana, radośnie wyciągając zeszyty i cierpliwie wysłuchując wyjaśnień robi zbyt trudne dla niej zadania.

Po pierwszym naszym spotkaniu i długiej przeprawie z mnożeniem w słupkach, Liliana z nadzieją w głosie zapytała: „Do ilu nauczy mnie pani liczyć?”.

Krótka informacja dotycząca szkół wiejskich w Boliwii:

W Boliwii wioski wyglądają zupełnie inaczej niż w Polsce. Często jest to zaledwie kilka skromnych pokrytych gliną domków z cegły, ze strzechą i klepiskiem w środku, zagubionych w trudnodostępnych górach. Zaskakują jedynie niekiedy baterie słoneczne, dzięki którym mieszkańcy w określonych godzinach mogą mieć światło. W większości wiosek centrum stanowi szkoła, w której dzieci z różnych klas uczą się jednocześnie w tej samej sali. Uczniowie muszą niekiedy dochodzić do szkoły godzinę lub dwie, ponieważ mieszkają bardzo daleko. Formacja nauczycieli szkół wiejskich jest oddzielna od przygotowania nauczycieli miejskich. Po zakończeniu formacji dostają oni przydział do pracy w konkretnej wiosce, gdzie mieszkają i żyją. Zdarza się, że są to małżeństwa, które wspólnie prowadzą szkołę. Nie zawsze nauczyciele wiejscy są dobrze przygotowani do wykonywania swojej pracy, często jedyną rzeczą jakiej uczy się dzieci są podstawy matematyki, pisanie i czytanie, ale problem stanowi już samo zrozumienie tekstu. Lekcje odbywają się w języku hiszpańskim, niektóre dzieci mówiące w domu w quechua lub innym języku indiańskim dopiero nabierają znajomości języka hiszpańskiego. Skromne jest wyposażenie szkół. Zdarza się, że dyrektor otrzymał od państwa komputer, ale używanie go jest niemożliwe, ponieważ prąd wytworzony przez baterie słoneczne starcza jedynie na 10-15 minut funkcjonowania, po czym prąd się kończy, ze względu na brak środków na utrzymanie baterii.

 

Powiązane Materiały