Problem ubóstwa na świecie a degradacja środowiska naturalnego przez korporacje
Przedstawienie zagadnienia:
Ubóstwo ma wiele twarzy, które zmieniają się w zależności od miejsca i czasu. Ubogi to zawsze ktoś wykluczony z życia społecznego, ktoś kto chciałby się z ubóstwa wydostać/wyrwać. To osoba, której nie stać na zapewnienie sobie i rodzinie dóbr powszechnie dostępnych, a których brak w jakimś sensie wyklucza z życia społecznego. W każdym społeczeństwie w koszyku tych podstawowych dóbr znajdą się różne rzeczy w zależności od kraju (odpowiednia edukacja, lepsza opieka zdrowotna, mieszkanie, samochód, wakacje).
Według raportu dotyczącego Milenijnych Celów Rozwoju na rok 2009 liczba ludności żyjącej w skrajnym ubóstwie wynosiła 1,4 miliarda, czyli za mniej niż 1,25 dolara dziennie a 850 milionów nie ma co jeść.
Najbardziej narażone na wzrost ubóstwa są tzn. kraje rozwijające się, czyli kraje Globalnego Południa. Kraje rozwijające się stanowią większość świata – zarówno pod względem liczby ludności, ilości państw, jak również ich powierzchni. Do grupy krajów rozwijających się zalicza się większość krajów Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej i Oceanii oraz Maltę i Turcję.
Cechami charakterystycznymi krajów rozwijających się są przede wszystkim: niski poziom życia ludności, słabo wykształcony rynek wewnętrzny oraz słabe powiązania z gospodarką światową. W krajach Globalnego Południa w strukturze działów gospodarki dominuje często prymitywne rolnictwo, gdzie nawet 70% ludności jest zatrudniona w tym sektorze. Wysoka skala ubóstwa, szybki wzrost populacji, niski poziom kapitału, brak wykwalifikowanej siły roboczej, majątku trwałego a zwłaszcza infrastruktury stanowi kolejną barierę rozwojową tych państw.
Przeciwieństwem krajów rozwijających się są kraje rozwinięte, czyli kraje globalnej północy. Charakteryzują się one wysokim poziomem uprzemysłowienia i życia mieszkańców oraz wysokim dochodem narodowym w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Problemem z jakimi borykają się mieszkańcy państw rozwijających się jest brak podstawowych środków do życia. Poważnym problemem blisko związanym z ubóstwem i niedożywieniem jest brak dostępu do wody. Deficyt wody przyczynia się do pogorszenia warunków życia ludności oraz do zahamowania wzrostu gospodarczego. Słaby rozwój oświaty, brak dostępu do bezpłatnej edukacji dla najmłodszych prowadzi do wzrostu analfabetyzmu. Istotną kwestią z jakimi zmaga się ludność krajów południa jest słabo rozwinięta służba zdrowia. W wyniku braku dostępu do leków umierają setki tysięcy ludzi rocznie. Najniższa średnia długość życia występuje przede wszystkim w krajach najniżej rozwiniętych: w Sierra Leone wynosi 42 lata, w Afganistanie 43 lata w Gwinei 44 lata. Poprawa zdrowia matek oraz podwyższenie poziomu ich wykształcenia zwiększyłyby szanse na przeżycie dzieci oraz lepszą opiekę nad nimi. W krajach rozwijających się jedno na 10 dzieci umiera przed piątym rokiem życia. Brak zachowania higieny i niewystarczająca opieka lekarska prowadzi do rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych takich jak HIV/AIDS, gruźlica czy malaria.
Przełomową inicjatywą miała być podpisana w 2000 roku Deklaracja Milenijna, kiedy to przywódcy 189 państw założyli, że do 2015 roku uda się zmniejszyć skrajne ubóstwo i głód, zapewnić edukację na poziomie podstawowym, promować równość płci, ograniczyć umieralność dzieci i matek , walczyć z chorobami zakaźnymi, otaczać większą troską zaoby naturalne oraz przede wszystkim pracować wspólnie na rzecz podniesienia jakości życia w krajach Globalnego Południa.
Według raportu opublikowanego przez Narody Zjednoczone korporacje transnarodowe odgrywają kluczową rolę w eksporcie krajów rozwijających się. Korporacje definiuje się jako organizacje koordynujące działalność produkcyjno-handlową poszczególnych jednostek w różnych państwach. Działalność korporacji ma pełnić wiele funkcji w gospodarce światowe, krajowej, regionalnej. Misją międzynarodowych koncernów jest zapewnienie godnych warunków do życia, stworzenie nowych miejsc pracy, rozwój rolnictwa, poznanie obyczajów handlowych innych krajów.
Czy oby jest tak na pewno? Czy w wyniku działalności zachodnich koncernów problemy ubogich nie nasilają się?
Ochrona środowiska oraz bezpieczeństwo ekologiczne zawiera się w prawach człowieka. Często niestety światowe korporacje korzystając z nieprecyzyjnego prawa krajów ubogich eksportują substancje zakazane lub niebezpieczne. Najwięcej spraw dotyczy ochrony przed szkodliwą działalnością zakładów i urządzeń przemysłowych, zanieczyszczeniem powietrza , ściekami, skutkami klęsk żywiołowych. Kraje rozwinięte często przenoszą niebezpieczne dla środowiska gałęzie przemysłu na tereny państw Globalnego Południa. Korporacjom opłaca się przenoszenie zakładów przemysłowych do krajów o słabszych wymaganiach proekologicznych. Działania korporacji, które prowadzą do degradacji środowiska naturalnego często są zagłuszane bądź zatajane.
Według doniesień ONZ korporacje międzynarodowe biorą udział w około 50% emisji gazów cieplarnianych. Koncerny takie jak Shell, Monsanto, Mitsubishi lub Sandoz kontrolują dużą część bazy genetycznej zbóż, przyczyniając się do szybszej utraty różnorodności biologicznej nie tylko za sprawą wprowadzania monokultur powodujących degradację środowiska i gleb, ale także za sprawą presji na owady zapylające, które są podstawą utrzymania tejże bioróżnorodności.
Wydobywania ropy naftowej w delcie Nigru (Nigeria) przez koncern Shell prowadzi do tego, że miejscowa ludność pozbawiona jest dostępu do czystej wody, nieskażonej żywności czy zdrowego powietrza.
O stworzeniu globalnego partnerskiego porozumienia na rzecz rozwoju mówi 8 milenijny cel rozwoju. Kraje bogate zdeklarowały się do niesienia pomocy i zapewnienia lepszej jakości życia ludziom. Działanie te nie powinny jednak wpływać na zaburzenie równowagi ekologicznej środowiska. Zanieczyszczone wody i powietrze, deforestacja, wielkoskalowe wyławianie ryb dotyka ludzi najbiedniejszych. Poprawne zarządzanie zasobami naturalnymi oraz przeciwdziałanie zagrożeniom i degradacji środowiska to siódma międzynarodowa obietnica złożona na szczycie ONZ. Korporacje powinny zatem brać odpowiedzialność społeczną, dążyć do maksymalizacji pozytywnego wpływu i minimalizacji negatywnego oddziaływania na otoczenie, dbać o środowisko naturalne i przestrzegać praw człowieka.
Cel główny:
Ukazanie wpływu działalności korporacji międzynarodowych na jakość życia w krajach Globalnego Południa.
Cele szczegółowe:
– uczestnik powinien mieć świadomość problemów krajów Globalnego Południa;
– uczestnik powinien mieć świadomość wzajemnych współzależności między rozwojem krajów Globalnej Północy, a sytuacją w krajach Globalnego Południa;
– uczestnik wie czym jest społeczna odpowiedzialność biznesu.
Metody:
prezentacja, dyskusja, praca w grupach, projekcja filmu.
Przebieg zajęć:
1. Powitanie i wprowadzenie
Prowadzący wita uczestników i przedstawia temat zajęć. Każdy z uczestników prezentuje swoje imię podając jedną określającą go cechę , nieznaną innym uczestnikom.
2. Problem i skala ubóstwa na świecie
Prowadzący przedstawia mapę świata. Prosi uczniów o wskazanie państw globalnej Północy i Globalnego Południa, wyjaśniając jednocześnie, że jest to podział umowny oraz wskazując na czynniki rozróżniające te obszary. Prowadzący przestawia krótką prelekcję na temat problemów, z jakimi borykają się kraje rozwijające się, przedstawia też Millenijne Cele Rozwoju, podkreślając istnienie luki rozwojowej pomiędzy regionami.
3. Korporacje w krajach Globalnego Południa
Prowadzący dzieli uczestników na cztery grupy oraz rozdaje każdej z nich blok FC, markery oraz teksty źródłowe nt. konsekwencji działalności zachodnich korporacji w krajach rozwijających się. Uczniowie mają za zadanie przygotować krótką wypowiedź nt. rodzaju działalności korporacji, miejsca prowadzenia działań oraz konsekwencji dla miejscowej ludności. Po wykonaniu zadania grupy prezentują swoje prace. Prowadzący inicjuje krótką dyskusję nt. przyczyn przenoszenia działalności zachodnich firm do krajów Globalnego Południa.
4. Film i dyskusja
Prowadzący wykorzystuje fragmenty filmów Korporacja i Poison Fire, aby jeszcze raz przedstawić rodzaje działalności korporacji w krajach rozwijających się. Po filmach następuje dyskusja nt. wpływu globalizacji na kraje Globalnego Południa.
5. Podsumowanie
Prowadzący podsumowuje temat zajęć podkreślając jak ważne jest wzięcie odpowiedzialności korporacji za swoje działania. Nauczyciel wprowadza pojęcie społecznej odpowiedzialności biznesu oraz poddaje do rozważenia kwestię Co my możemy zrobić, aby zmniejszyć skalę destruktywnych skutków działań korporacji?
Załączniki:
Opis przypadków degradacji środowiska naturalnego przez działalność korporacji (opisy autorstwa Konrada Dybka pochodzą ze strony http://www.zm.org.pl/?a=globsrod: Niszczenie środowiska jako negatywny skutek procesów globalizacyjnych)
Przypadek Monsanto
Monsanto jest to konglomerat założony na początku XX wieku w St. Louis. Przez lata firma zajmowała się produkcją środków chemicznych i przeżyła olbrzymi rozwój. Wśród sztandarowych prouktów były polichlorowane bifenyle (PCBs), lepki materiał używany od 1929 roku do izolacji elektrycznych, jako składnik klejów, pokryć dachowych, itp. Produkt ten Monsanto uważało za toksyczny już od lat 50-tych, bo nakazano pracownikom noszenie skafandrów ochronnych w swoich fabrykach. Opinia publiczna nie została o tym poinformowana. Kilkadziesiąt lat później PCBs stało się podręcznikowym przykładem krótkowzroczności środowiskowej. Zakazano produkcji po tym jak udowodniono ich kancerogenny wpływ na człowieka oraz tosyczność w stosunku do zwierząt i kumulowania się w łańcuchu pokarmowym. Do dziś miliony ton tych substancji zalegają w transformatorach na całym świecie.
W latach 50-tych Monsanto opracowało środek chemiczny DDT (Azotox). Pestycyd ten już wkrótce po rozpoczęciu szerokiego stosowania okazał sie zabójczy dla ludzi. W latach 60-tych w samych Stanach Zjednoczonych urodziło się kilkadziesiąt tysięcy dzieci z defomacjami genetycznymi i fenotypowymi (karły, bez palców. itp.). Rząd amerykański zabronił produkcji dopiero w 1972 roku. DDT był używany w krajach rozwijających się co najmniej do lat 90-tych, być może do dziś.
Monsanto było czołowym zaopatrzeniowcem armii amerykańskiej walczącej w Wietnamie. Środek chemiczny opracowany przez firmę o nazwie Orange Agent przewyższał swoją skutecznością Cyklon B używany przez SS. Niszczył doszczętnie lasi zwierzęta jeszcze w tydzień po zrzuceniu, „oczyszczając” pole walki. W sumie zrzucono 10 milinów ton na lasy Wietnamu. Zanieczyszczenia pozostałe w Wietnamie do dziś zabijają ludzi i powodują liczne schorzenia u wielu innych. Administracja Weteranów USA do dziś leczy tysiące osób poszkodowanych przez produkty Monsanto.
W latach osiemdziesiątych Monsanto opracowało hormon wzrostu dla krów, powodujący przyśpieszoną produkcję mleka. USA od lat ma nadprodukcję mleka, więc sama filozofia nie pasuje do realiów i uderza w indywidualnych rolników. Hormon skraca znacznie życie krów i powoduje schorzenia.
Teraz Monsanto zajmuje sie naszą żywnością i promuje na świecie genetycznie zmodyfikowaną odminę soi – „roundup ready”. Genetyczna zmiana uodparnia rośliny na herbicyd o nazwie Roundup, produkowany przez … Monsanto. Firma zaprzecza istnieniu jakichkolwiek negatywnych skutków ekologicznych.
Przypadek Union Carbide
W 1984 r. z fabryki pestycydów amerykańskiego przedsiębiorstwa Union Carbide zlokalizowanej w okolicach Bhopalu w środkowych Indiach wyciekło 40 ton wyjątkowo toksycznych gazów. Pół miliona osób było w zasięgu. Mordercza chmura przeszła nad okolicą zabijając na miejscu ok. 2000 osób. Dalszych 15-16 tysięcy umarło w cierpieniach w ciągu następnych dni. Dosłownie setki tysięcy zachorowało na różne choroby spowodowane wyciekiem. Od czasu tego wypadku w okolicy notuje się trzy razy więcej gruźlicy niż gdzie indziej w Indiach. Cały świat był oburzony na arogancję i chciwość kierownictwa Union Carbide. Fabrykę otworzono w Indiach chcąc uniknąć restrykcji ochrony środowiska i pracowników u siebie, w USA. Fabryka w Azji nie tylko nie musiała spełniać podstawowych wymogów bezpieczeństwa stosowanych na zachodzie, ale Union Carbide mógł ignorować wszelkie przepisy lokalne, oraz często nawet zdrowy rozsądek. Profity korporacyjne były jedynym celem.
Przypadek Shell
Ken Saro-Wiwa (przed śmiercią 94-letni pisarz, laureat tzw. alternatywnej pokojowej nagrody Nobla) występował przeciw reżimowi generała Sani Abacha i walczył z wielkimi światowymi koncernami naftowymi, które niszczą środowisko naturalne w kraju Ogonii, na południu Nigerii. Według Ogonich Shell prowadzi rabunkową gospodarkę w delcie rzeki Niger, która wpada do Zatoki Gwinejskiej. Ogonii stracili swoje tradycyjne źródła utrzymania – rybołówstwo, uprawa ziemi i hodowla – gdyż rzeka i ich ziemie zostały skażone przez ropopochodne zanieczyszczenia rozprzestrzenione na ogromnych obszarach. W pierwszej demonstracji ruchu na rzecz społeczności Ogonich MOSOP, któremu przewodził Saro-Wiwa wzięło udział 300 tysięcy osób, czyli 3/5 populacji ogonich. MOSOP był ruchem pokojowym, niestosującym przemocy. Ken Saro-Wiwa wraz z ośmioma innymi działaczmi z plemienia Ogonii został oskarżony o zabójstwo podczas wiecu (w maju 94) czterech współpracujących z rządem wodzów Ogonii. 31 października 1995 roku przed wyznaczonym przez wojskowy rząd trybunałem odbył się proces. Wszystkich oskarżonych skazano na śmierć. Dziesięć dni później wyrok został wykonany.
Przykłady inwestycji Banku światowego
– 1979 tama Sobradinho w Brazylii: wymuszone przesiedlenia ludności, brak konsultacji społecznych, zniszczenie środowiska
– lata 80, budowa tamy Narmada w Indiach doprowadziła do przesiedlenia milionów ludzi, nie przewidziano katastroficznych skutków socjalnych i środowiskowych tej decyzji, zlania ogromnych połaci żyznych ziem, wylesienia
– 1980 Polonoreste Road w Brazylii, przez Puszczę Amazońską, niekontrolowana kolonizacja terenów wzdłuż drogi, ogromne wylesienia spowodowane łatwym dostępem do drewna dla firm nim handlujących oraz dla potrzeb rolnictwa, zniszczenie środowiska
– 1992 tama YAcyrteta w Paragwaju, przesiedlenie 50 tys. ludzi, katastrofa ekologiczna i ekonomiczna, wylesienia, zniszczenie zasobów ryb
– 1995 tama Pangue w Chile wymuszone przesiedlenia ludności, zniszczenie kultury plemion tubylczych, zniszczenie dzikiej rzeki, niewłaściwa ocena oddziaływania na środowisko
– 400 mln USD pożyczki dla Chin na program budowy autostrad – pożyczka spłacana jest z kieszeni podatników, natomiast zyski czerpane są przez korporacje, które nie ponoszą kosztów budowy, zniszczenia środowiska, leczenie ofiar wypadków i chorób cywilizacyjnych – tymi kosztami obciąża się społeczeństwo.

